"Głuchy telefon" w Słomnikach. Scyzoryk stał się nożem kuchennym

Rodzice zamiast porozmawiać ze szkołą napisali do Dziennika Polskiego. Dziennikarze zweryfikowali "doniesienia" rodziców. Okazało się że nóż był w rzeczywistości scyzorykiem. I nikomu nie grożono bo został on odebrany uczniowi przez nauczycielkę.

Może być zdjęciem przedstawiającym tekst „DZIENNIK POLSKI Wiadomości Sport Biznes Telemagazyn Zdrowie Edukacja Pożar dworca Kultura utobusowego Nekrologi Podróże Czyżynach. Zawalił się dach >>> Z nożem w szkole podstawowej. Sytuacja urasta do groźnej legendy krążącej po Słomnikach. To nie nóż kuchenny a scyzoryk był w plecaku ucznia Barbara Ciryt maja 2026, 13:12 Udostepnij KANCIE 期片量二 witcsok 140423기l রড় Ⅲ都”
Zrzut ekranu ze strony Dziennika Polskiego.



Niestety legenda o nożu poniosła się po okolicy. "Zabrakło szybkiej reakcji i kontaktu między rodzicami i szkołą. [...] Powiadomiono policję, która przybyła do szkoły, spisała notatkę i obejrzała scyzoryk. Szkoła zorganizowała zebranie rodziców w sprawie incydentu. Będą rozmowy i wyjaśnienia" - informuje gazeta.
Podobna sytuacja miała jakiś czas temu w Raciborowicach. Tam też dwie nadpobudliwe matki (nazwiska znane redakcji) rozdmuchały aferę, mimo natychmiastowej reakcji ze strony szkoły.

O całej sprawie pisze Dziennik Polski.

Prześlij komentarz

0 Komentarze