Egzamin z transparentności: na jutrzejszej sesji michałowiccy radni odpowiedzą komu służą

Jutro o 14:00 radni Gminy Michałowice będą mieli bardzo ważny egzamin. Z transparentności i z pokazania czy w istocie reprezentują wyborców czy może stanowią zaplecze obecnego wójta. Będzie to sprawdzian z czystości sumienia i intencji. "Sprawa dotyczy braku pełnej jawności, transmisji i utrwalania posiedzeń komisji rady, które zawsze odbywają się w godzinach pracy przeciętnego obywatela, co powoduje, że nie może on w nich uczestniczyć, a tym samym nie może wiedzieć, dlaczego podejmowane są wszystkie uchwały. To jest ograniczenie jawności i dostępności do informacji" - wyjaśnia strona "Michałowice pod lupą".

Źródło: Michałowice pod lupą.

Mieszkanka prowadząca stronę "Michałowice pod Lupą" wystąpiła z wnioskiem do komisji skarg i wniosków Rady Gminy Michałowice o podjęcie inicjatywy uchwałodawczej w kwestii zmiany statutu gminy. Zmiana ta miałaby na celu obowiązek transmitowania na żywo i nagrywania posiedzeń wszystkich komisji rady. Jako podstawę prawną przywołuje art. 61 ust. 1 i 2 Konstytucji RP.

 Art.  61. [Prawo dostępu do informacji publicznej]
1.  Obywatel ma prawo do uzyskiwania informacji o działalności organów władzy publicznej oraz osób pełniących funkcje publiczne. Prawo to obejmuje również uzyskiwanie informacji o działalności organów samorządu gospodarczego i zawodowego, a także innych osób oraz jednostek organizacyjnych w zakresie, w jakim wykonują one zadania władzy publicznej i gospodarują mieniem komunalnym lub majątkiem Skarbu Państwa.
2. Prawo do uzyskiwania informacji obejmuje dostęp do dokumentów oraz wstęp na posiedzenia kolegialnych organów władzy publicznej pochodzących z powszechnych wyborów, z możliwością rejestracji dźwięku lub obrazu.

źródło: Kontytucja RP Dz.U. 1997r. nr 78 poz. 483.


Art. 61 Konstytucji RP gwarantuje obywatelom konstytucyjne prawo do uzyskiwania informacji o działalności organów władzy publicznej oraz osób pełniących funkcje publiczne. To fundamentalne prawo, na którym opiera się jawność życia publicznego w Polsce.na posiedzeniach komisji radni nie mają obowiązku korzystania z mikrofonów, "co niejednokrotnie uniemożliwia zrozumienie wypowiadanych przez nich treści - państwo mruczą pod nosem, prowadzą równoległe rozmowy, co jest jawnym dowodem braku szacunku nie tylko wobec mieszkańców, ale również wobec siebie. Obowiązuje zasada mętnej wody — im mniej mieszkaniec usłyszy i zrozumie, tym łatwiej będzie nim manipulować. Taką postawę prezentuje — niestety — zdecydowana większość radnych. Oczywiście w oficjalnych wypowiedziach usłyszymy, że jawność to ich druga natura, a transparentność — druga skóra. Problem pojawia się dopiero wtedy, gdy ktoś proponuje, żeby tę transparentność włączyć wraz z mikrofonem — wówczas jest zmasowany opór i odmowa" - zauważa mieszkanka

źródło: FB/ Michałowice pod lupą.

 

"Zdarzyło się również - czego jako bezpośrednia obserwatorka sama byłam świadkiem - że w jednej ze spraw dotyczących mieszkańców Zerwanej, właśnie podczas obrad sesji przytoczono argumenty przekonujące radnych do podjęcia uchwały dotyczącej zakupu działki. Wójt Daniel Gajoch wraz z wicewójtem Jarosławem Sadowskim posłużyli się argumentami, których następnie wobec mieszkańców i przed kamerą się wyparli. A uchwała - na podstawie kłamliwych przesłanek - została podjęta i weszła w życie. Z obawy przed ewentualnymi manipulacjami w protokole z obrad tej komisji- zabezpieczyłam sobie kopię pierwotnej wersji. [...] Dlatego przygotowałam radnym swoisty egzamin. Otóż złożyłam wniosek do Komisji Skarg i Wniosków naszej rady o zmianę statutu w taki sposób, aby posiedzenia komisji były obowiązkowo transmitowane i rejestrowane. Wówczas nikt nie będzie mógł wyprzeć się własnych słów, zarzucić, że został źle zrozumiany albo że protokół został sporządzony nieprecyzyjnie. Kamera ma bowiem ważną cechę - pamięta lepiej niż uczestnicy obrad".

"Żaden sługa nie może dwom panom służyć. Gdyż albo jednego będzie nienawidził, a drugiego miłował; albo z tamtym będzie trzymał, a tym wzgardzi. Nie możecie służyć Bogu i mamonie” (Ewangelia św. Łukasza).

Co to dokładnie znaczy?

    Pojęcie "mamona" pochodzi z języka aramejskiego i oznacza dobra doczesne, bogactwo oraz pieniądze. W czasach biblijnych często uosabiało bożka lub siłę, która domaga się ludzkiego podporządkowania. 
    Zasada wyłączności: Jezus porównuje Boga i mamonę do dwóch różnych "panów". Służba Bogu wymaga absolutnego pierwszeństwa. Człowiek nie jest w stanie pociągnąć swojego serca w dwie skrajne strony – nie da się być całkowicie oddanym wartościom duchowym i jednocześnie czynić z pieniądza głównego celu i sensu życia. 
    Wybór priorytetów: Przesłanie nie mówi, że posiadanie pieniędzy jest złem samym w sobie. Przestroga dotyczy niewolniczego uzależnienia od bogactwa (postawienia go na piedestale), które prowadzi do tego, że człowiek zaczyna traktować je jako źródło ostatecznego bezpieczeństwa i szczęścia. 



O tym co wygra przekonamy się jutro po 14:00. Sesja (mam nadzieje) będzie transmitowana i rejestrowana. 

Pełna treść felietonu "Mikrofon strachu"

Prześlij komentarz

0 Komentarze